niedziela, 22 września 2013

Witam wszystkich :)

Pierwszy wpis na blogu zobowiązuje do przedstawienia motywacji jego powstania i uzasadnienia dlaczego uważam, że moje przyszłe zwierzenia będzie warto czytać. Otóż od prawie pięciu lat prowadzę Pracownię Fotografii Reklamowej Luminix, a od dwóch lat mam przyjemność pracować dydaktycznie ze studentami wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej, również w tematyce fotograficznej. Przyjemność to właściwie słowo klucz, które wszystko uzasadnia. W myśl zasady "rób co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować", robię co lubię a moja praca to przyjemność. Przyjemnościami lubimy się dzielić, więc dlaczego nie miałbym dzielić się nimi i ja. Nie spodziewajcie się jednak, że następne wpisy będą składać się wyłącznie ze zdjęć, którymi chciałbym się wam pochwalić i czytać pod nimi peany, jakie to one wspaniałe. Plan jest zgoła inny. Otóż straszną moją wadą jest to, że uwielbiam się chwalić. Stąd pomysł na tego bloga. Będę tutaj opisywał techniki z jakich korzystam w mojej pracy, pokażę wam kuchnię, a właściwie pracownię w której powstają moje skromne fotografie, raz po raz pokażę jak powstają zdjęcia komercyjne i raz w miesiącu zaproszę was na spacer fotograficzny, podczas którego postaram się fotografię połączyć z moją drugą pasją - miastem Poznań. Chciałbym również zaznaczyć, że jestem otwarty na wszelkie pytania i dyskusje. Fotografia skupia w sobie wiedzę z szerokiego spektrum dziedzin, choćby fizyki, chemii, psychologii, elektroniki, informatyki, PR-u, marketingu itd. Trudno być ekspertem w każdej z nich, stąd mam nadzieję na dyskusje, a wyrażanie własnego, choćby kompletnie odmiennego od mojego zdania, jest tutaj mile widziane. Zapraszam wszystkich do częstych odwiedzin a na początek wrzucam fotkę owej "kuchni" i dzielę się linkiem do strony na której możecie obejrzeć moje portfolio.


pozdrawiam serdecznie :)

O motywacjach słów parę

Wczoraj był dzień, na który od dawna czekałem. Nie, to nie były moje urodziny, o których nawiasem mówiąc z reguły nie pamiętam, nie było to...